Trzy rasy. Trzy zupełnie odmienne sposoby prowadzenia wojny. Jeden sektor kosmosu, który od dziesięcioleci nie zaznał prawdziwego pokoju.
Pancerne oddziały terran otwierają ogień do nadciągającego roju zergów. Nad polem bitwy pojawiają się protoskie okręty, a przestrzeń przecinają błękitne wyładowania energii psionicznej. Pośród ruin walczą marines, zealoci, hydraliski, czołgi oblężnicze i bestie stworzone wyłącznie po to, aby zabijać.
Tak wygląda StarCraft na pierwszy rzut oka. To jednak znacznie więcej niż historia o trzech rasach walczących o kolejne planety. Jest to opowieść o zdradzie, zemście, utraconych ojczyznach, politycznych ambicjach i odwiecznym planie istot starszych niż wszystkie znane cywilizacje.
W pierwszej części „Akademii StarCraft” poznamy najważniejsze wydarzenia, bohaterów oraz siły walczące w sektorze Koprulu. Bez tej historii trudno w pełni zrozumieć, dlaczego terranie, zergi i protosi tak bardzo się od siebie różnią – zarówno w świecie StarCrafta, jak i na stole bitewnym.