Każdy modelarz zna ten moment.
Kolor jest idealny, pędzel dobry, ręka pewna… a mimo to farba nie kryje, robi smugi, zalewa detale albo zachowuje się inaczej niż wczoraj.
I wtedy pojawia się myśl:
„Co ja robię źle?”
Najczęściej odpowiedź brzmi: nic.
Problem nie leży w umiejętnościach — tylko w fizyce i chemii farby.
Rozłóżmy to spokojnie na czynniki pierwsze. Oto materiał który odpowie na to nurtujące nas często pytanie.