Przez tysiące lat wierzyli, że są najdoskonalszą cywilizacją w galaktyce. Dysponowali technologią pozwalającą podróżować między gwiazdami, potężną energią psioniczną i wojownikami, z których każdy mógł stawić czoła całym oddziałom słabszych przeciwników.
Protosi czuwali nad młodszymi rasami, pilnowali powierzonych im światów i uważali się za spadkobierców pradawnych xel’naga. Ich potęga opierała się jednak na tradycjach, których nie wolno było kwestionować.
Kiedy na Aiur przybyły zergi, okazało się, że największym zagrożeniem dla protosów nie jest sam Rój. Były nim duma, podziały i niezdolność przywódców do zaakceptowania wiedzy pochodzącej od wygnanych pobratymców.
Aby przetrwać, protosi musieli utracić ojczyznę, porzucić dawne uprzedzenia i zrozumieć, że jedność nie zawsze oznacza podporządkowanie.