Nie miał potężnej armaty, grubego pancerza ani imponujących osiągów. Mimo to Panzerkampfwagen I odegrał jedną z najważniejszych ról w historii niemieckiej broni pancernej. To na nim szkolili się żołnierze, mechanicy i dowódcy, którzy kilka lat później wyruszyli na wojnę. Niewielki czołg, zaprojektowany przede wszystkim jako rozwiązanie przejściowe, stał się fundamentem powstającej Panzerwaffe.
Historię niemieckich czołgów często rozpoczyna się od Panzerkampfwagen III i IV, a później szybko przechodzi do Tygrysów oraz Panter. Panzerkampfwagen I pozostaje na ich tle konstrukcją niepozorną. Ważył mniej niż wiele współczesnych transporterów opancerzonych, jego załoga liczyła zaledwie dwóch ludzi, a całe uzbrojenie stanowiły dwa karabiny maszynowe.
Nie był jednak pomniejszoną wersją późniejszych niemieckich czołgów. Powstał w zupełnie innych warunkach i miał wykonać inne zadanie. Panzer I miał przede wszystkim nauczyć Niemców, jak budować, obsługiwać i wykorzystywać wojska pancerne.