Przejdź do głównej treści
✖
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty
Legion of the Damned powraca! Nowy Kill Team: Armageddon

Legion of the Damned powraca! Nowy Kill Team: Armageddon

Po latach obecności głównie w opowieściach fanów Legion of the Damned wraca na bitewny stół. Podczas Big Autumn Preview Games Workshop zaprezentowało zestaw Kill Team: Armageddon, w którym tajemniczy Legion staje naprzeciw elitarnej bandy orkowych Nobów.

W pudełku znajdą się dwie drużyny, nowe tereny przedstawiające zniszczony Armageddon, karty oraz książka z zasadami i tłem fabularnym. To zapowiedź, która powinna zainteresować zarówno graczy Kill Team, jak i kolekcjonerów Warhammer 40,000.

  • autor: humi Na podstawie Warhammer Community Games Workshop .
  • dodano: 19-09-2026
  • 0 komentarzy
  • w kategorii Kill Team

Legion, który pojawia się w najciemniejszej godzinie

Otoczeni upiornymi płomieniami wojownicy Legion of the Damned przybywają z pomocą obrońcom Armageddonu. Uderzają na Orków, gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, po czym pozostawiają po sobie więcej pytań niż odpowiedzi.

Nawet Inkwizycja nie potrafi wyjaśnić ich prawdziwej natury. Wiadomo jedynie, że ci widmowi Space Marines odmienili losy niejednej bitwy. Niewielu uratowanych potrafi powiedzieć, komu — lub czemu — zawdzięczają życie.

 

 

Nowe modele Legion of the Damned

Każdy z zaprezentowanych Legionistów jest ozdobiony motywami szkieletów i otoczony eterycznymi płomieniami. Czarne pancerze, kościane detale i ogień nadają drużynie wygląd, którego nie da się pomylić ze zwykłym oddziałem Space Marines.

Dla malarzy to szczególnie ciekawy projekt: kontrast ciemnego pancerza z płomieniami pozwala eksperymentować z efektami światła, rozżarzonymi elementami i nietypową kolorystyką ognia.

 

Powyższe cztery grafiki tworzą galerię modeli Legionu w oryginalnym artykule.

Widmowa drużyna z nietypowymi zasadami

Tajemnicza natura Legionu znajdzie odzwierciedlenie w rozgrywce Kill Team. Według zapowiedzi jego wojownicy stopniowo umacniają swoją obecność w materialnym świecie.

Na początku gry poruszają się i walczą wolniej niż zwykli Space Marines. Z upływem kolejnych punktów zwrotnych ich postacie stają się coraz bardziej rzeczywiste, a drużyna rośnie w siłę. Pod koniec starcia mają przypominać potężne widmowe istoty przepełnione nadnaturalnym ogniem.

To interesujący pomysł na drużynę, której sposób gry zmienia się w trakcie bitwy. Pełne zasady poznamy bliżej premiery, więc na szczegóły tego mechanizmu trzeba jeszcze poczekać.

Boss Nobz – najtwardsi Orkowie w killzonie

Przeciwnikami Legionu będą Boss Nobz: doświadczeni orkowi weterani, więksi i lepiej wyposażeni od swoich podwładnych. Przetrwali wojny na dziesiątkach światów, a ich pancerze i broń są równie ciężkie, co pomysłowe.

Niektórzy stawiają na maksymalną ilość dakki i walczą z dwoma kustom shootas. Inni wolą podejść bliżej, by użyć ogromnego skorcha. Nowe modele Nobów były już wcześniej pokazywane, ale to w zestawie Kill Team: Armageddon mają być dostępne po raz pierwszy.

Powyższe cztery grafiki tworzą galerię orkowych Nobów w oryginalnym artykule.

Killzone: Armageddon – pole bitwy pośród wraków

Starcie rozegra się na nowych terenach Killzone: Armageddon. Zniszczone budynki, fortyfikacje i wraki pojazdów pokazują skalę wojny, która od lat pustoszy planetę.

Stylistycznie zestaw ma pasować do istniejących terenów Battlezone Fronteris, lecz przedstawia je w znacznie bardziej zniszczonym stanie. Będzie więc można połączyć oba zestawy, aby stworzyć większe pole bitwy.

Panorama nowego zestawu terenów.

Bunkry z własnymi zasadami

Wśród nowych elementów znajdują się dwa bunkry. Otrzymają własne zasady przedstawiające desperacką walkę na krótkim dystansie, gdy jeden z operatorów próbuje wedrzeć się do środka.

Pozostałe tereny obejmują ruiny i mniejsze elementy otoczenia. Szczególnie uwagę przyciągają wraki Redemptor Dreadnoughta oraz czołgu Rogal Dorn Battle Tank. To nie tylko osłony do rozgrywki, ale też mocne wizualnie świadectwa walk toczonych na Armageddonie.

Powyższe cztery grafiki przedstawiają szczegóły bunkrów, ruin i wraków z nowej killzony.

Karty i Kill Team: Armageddon Dossier

Zestaw uzupełnią karty drużyn, dzięki którym najważniejsze zasady będą pod ręką podczas gry, oraz Kill Team: Armageddon Dossier.

Książka ma zawierać zasady obu drużyn i informacje fabularne dotyczące Legion of the Damned, orkowych Nobów oraz wydarzeń, które doprowadziły do ich starcia na Armageddonie.

Grafika przedstawiająca książkę oraz materiały dołączone do zestawu.

Czy Legion zagra także w Warhammer 40,000?

Tak — Games Workshop zapowiedziało zasady Legion of the Damned zarówno do Kill Team, jak i do Warhammer 40,000. Ich szczegóły mają zostać pokazane bliżej premiery zestawu.

Na razie nie ogłoszono pełnych profili ani daty rozpoczęcia przedsprzedaży. Już sam powrót Legionu jest jednak ważną wiadomością dla fanów jednej z najbardziej tajemniczych formacji Imperium.

Po której stronie staniecie na Armageddonie: widmowych Legionistów czy Nobów uzbrojonych w tyle dakki, ile zdołają unieść?

Źródło informacji i grafik: Warhammer Community – The Legion of the Damned enter the killzone.

 

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz