Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj

Z kodem "LATO" wpisanym w koszyku otrzymasz 3% rabatu.

polski
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Światło, które zabija – opowieść o House Van Saar

Światło, które zabija – opowieść o House Van Saar

  • autor: humi
  • dodano: 01-08-2026
  • 0 komentarzy
  • w kategorii Necrmunda

 

Pierwszy wybuch zgasił wszystkie lumeny na targowisku.

Drugi rozciął ciemność białym światłem.

Młodzik rzucił się na podłogę dokładnie w chwili, gdy wiązka lasera przecięła miejsce, w którym jeszcze przed sekundą znajdowała się jego głowa. Poczuł zapach przypalonej tkaniny. Kaptur jego kurtki zajął się ogniem.

Stary ganger przewrócił go na plecy i zdusił płomień metalową rękawicą.

– Leż i nie podnoś łba!

Z ciemności dobiegł trzask broni automatycznej. Pociski uderzyły w stragany, skrzynie i rury biegnące pod sufitem. Jeden z handlarzy upadł pomiędzy pojemnikami z częściami maszyn. Inni rozpierzchli się po bocznych przejściach.

Na przeciwległym pomoście pojawiły się trzy zielone punkty.

Przez chwilę wisiały nieruchomo w powietrzu.

Potem rozbłysły.

Trzy precyzyjne wiązki przecięły targowisko. Pierwsza przepaliła broń napastnika. Druga trafiła go w ramię. Trzecia stopiła mechanizm drzwi, odcinając drogę ucieczki jego kompanom.

Wszystko trwało krócej niż jeden oddech.

Kiedy uruchomiły się czerwone światła awaryjne, młodzik zobaczył trzy smukłe postacie stojące na pomoście. Ich ciała osłaniały szczelne kombinezony połączone przewodami i metalowymi płytami. Twarze znikały za maskami, soczewkami i ekranami wyświetlającymi dane.

Jeden z wojowników uniósł broń. Nie celował w ludzi, lecz w niewielkie urządzenie stojące na środku targowiska.

– Wszyscy odejść od generatora – powiedział spokojnym, zniekształconym przez maskę głosem.

– Przecież jest wyłączony! – krzyknął handlarz.

– Nie jest.

Urządzenie zaczęło wydawać coraz wyższy dźwięk.

Van Saar wystrzelił tylko raz.

Precyzyjna wiązka trafiła w niewielki element ukryty pomiędzy kablami. Dźwięk ucichł. Ze szczeliny w obudowie wydostała się cienka smuga dymu.

Stary ganger podniósł młodzika z podłogi.

– Ruszaj. Zanim wystawią rachunek za uratowanie nam życia.

Gdy przechodzili obok wojowników, jeden z nich nagle zachwiał się. Oparł rękę o balustradę. Przez chwilę wyglądał, jakby miał upaść, lecz drugi ganger podtrzymał go i podłączył do zaworu na jego kombinezonie niewielki pojemnik.

Młodzik dostrzegł kroplę krwi spływającą po wewnętrznej stronie maski.

– Co mu jest? – zapytał, kiedy oddalili się od targowiska.

Stary ganger nie obejrzał się za siebie.

– Technologia.

Dom, który rozumie maszyny

– Technologia nie wywołuje krwawienia – powiedział młodzik.

– Ta należąca do Van Saar wywołuje.

Usiedli w pustym warsztacie kilka poziomów wyżej. Stary ganger sprawdził oba wejścia, po czym wyciągnął z kieszeni niewielki metalowy przedmiot. Wyglądał jak fragment jakiegoś układu sterującego. Jego powierzchnia była gładka, pozbawiona rdzy i wykonana z materiału, którego młodzik nie potrafił rozpoznać.

– Znalazłem to wiele cykli temu – powiedział stary. – W ruinach faktorii, o której nikt już nie pamięta. Mechanik z Orlocków stwierdził, że to bezwartościowy złom. Guilder zaoferował mi pięć kredytów. Człowiek Van Saar zaproponował pięćset.

– Sprzedałeś?

– Jestem stary, nie głupi. Skoro od razu proponuje pięćset, przedmiot jest wart przynajmniej pięć tysięcy.

Młodzik wyciągnął rękę, ale stary szybko schował urządzenie.

– Nie dotykaj. Nie wiem, co robi.

– A oni wiedzą?

– Van Saar zawsze wiedzą.

House Van Saar jest technologiczną potęgą Necromundy. Jego warsztaty wytwarzają broń, pancerze, urządzenia energetyczne i systemy znacznie doskonalsze od sprzętu pozostałych klanów. Tam, gdzie przeciętny mieszkaniec Podkopca widzi świętą maszynę, którą należy okadzić i uderzyć odpowiednim kluczem, Van Saar widzi układ, który można rozebrać, zbadać i ulepszyć.

Dla większości mieszkańców Imperium technologia jest niemal religią. Stare instrukcje powtarza się bez zrozumienia, a wszelkie zmiany mogą zostać uznane za herezję. Van Saar zachowują się inaczej. Eksperymentują, analizują i próbują odtworzyć utraconą wiedzę ludzkości.

– Adeptus Mechanicus na to pozwala? – zapytał młodzik.

– Adeptus Mechanicus nie pozwala nikomu na nic. Ale Lord Helmawr lubi broń Van Saar bardziej, niż boi się technokapłanów. Dopóki Dom dostarcza mu najlepsze urządzenia na planecie, jego ludzie mogą zadawać pytania, za które inni zostaliby spaleni jako heretycy.

Źródło ich potęgi

Stary ganger przysunął się bliżej.

– Van Saar mają coś, czego nie powinien posiadać żaden klan na Necromundzie. Coś, za co Mechanicus rozebrałby całe miasto-rój warstwa po warstwie.

– Broń?

– Coś znacznie cenniejszego. Maszynę, która potrafi powiedzieć im, jak budować inne maszyny.

W najgłębiej strzeżonej części terytorium House Van Saar znajduje się uszkodzony Standard Template Construct, nazywany w Podkopcu po prostu STC.

Takie systemy pochodzą z czasów, gdy ludzkość podróżowała pomiędzy gwiazdami bez lęku i przesądów. Zawierały wiedzę potrzebną do wytwarzania narzędzi, pojazdów, broni oraz urządzeń pozwalających kolonistom przetrwać na obcych planetach.

Większość została zniszczona, utracona albo rozbita na niekompletne fragmenty. Odkrycie nawet jednego działającego schematu może zapewnić sławę, bogactwo i łaskę najwyższych władz Imperium.

Van Saar posiadają znacznie więcej niż pojedynczy schemat.

Ich STC nadal działa.

Nie jest kompletne. Nie funkcjonuje prawidłowo. Jednak wciąż przekazuje Domowi wiedzę, dzięki której jego rzemieślnicy produkują urządzenia przewyższające niemal wszystko, czym dysponują pozostałe klany.

– Jeśli inni się dowiedzą…

– Dom przestanie istnieć – odpowiedział stary ganger. – Mechanicus zabierze maszynę. Helmawr straci najlepszych płatnerzy. Pozostałe klany rzucą się na ich terytoria. Dlatego Van Saar prędzej poświęcą tysiąc ludzi, niż pozwolą komukolwiek zbliżyć się do prawdy.

Dar, który zatruwa

– Skoro mają taką maszynę, dlaczego jej nie naprawią? – zapytał młodzik.

– Bo nawet Van Saar nie rozumieją wszystkiego.

STC jest uszkodzone. Jego rdzeń emituje śmiertelne promieniowanie, które przenika warsztaty, broń, kombinezony i ciała ludzi należących do Domu.

Każdy członek House Van Saar nosi w sobie jego ślad.

Nazywają go czasem rad-phage. Choroba rozwija się powoli, lecz niemal nigdy nie ustępuje. Tkanki obumierają. Organy przestają działać. Kości słabną, a krew zamienia się w truciznę płynącą wewnątrz ciała.

Dlatego Van Saar noszą szczelne kombinezony. Nie są one jedynie pancerzem. Filtrują powietrze, podają leki, mierzą funkcje życiowe i ograniczają działanie promieniowania. Niektóre zastępują części ciała, które już odmówiły posłuszeństwa.

– Ten wojownik na targowisku…

– Umierał – odpowiedział stary. – Może zostało mu dziesięć lat. Może dziesięć dni. Pojemnik, który podłączyli do jego pancerza, nie był amunicją. To lekarstwo.

– Dlaczego nadal używają tej maszyny?

Stary ganger spojrzał na niego ze zdziwieniem.

– Bo daje im władzę.

Dom mógłby odejść od STC. Mógłby porzucić jego komnaty i przestać korzystać z zatrutej wiedzy. Wtedy jednak utraciłby przewagę, na której zbudował całe swoje znaczenie.

Van Saar wybrali potęgę, nawet jeśli oznacza ona powolną śmierć każdego kolejnego pokolenia.

Archeotekowie

– Kto obsługuje STC? – zapytał młodzik.

– Najmądrzejsi. Albo najbardziej szaleni.

Archeotekowie są mistrzami technologii House Van Saar. Badają starożytne urządzenia, naprawiają sprzęt i tworzą cybernetyczne ulepszenia nazywane Cybertekniką. Potrafią zastępować uszkodzone organy, wzmacniać układ nerwowy i łączyć ludzkie ciało bezpośrednio z maszyną.

Niektóre implanty ratują życie ludziom zniszczonym przez promieniowanie. Inne zwiększają szybkość reakcji, siłę albo zdolność przetwarzania informacji. Najstarsi członkowie Domu mogą składać się w większym stopniu z mechanicznych części niż z żywego ciała.

– To cyborgi?

– Nie mów tak przy nich. Dla Van Saar maszyna nie zastępuje człowieka. Ona go udoskonala.

Archeotek może rozpoznać funkcję urządzenia, którego nikt nie uruchamiał od tysięcy lat. Może również zmienić zwykłą broń w narzędzie zdolne przebić pancerz, za którym bezpiecznie czułby się nawet Goliath.

Problem w tym, że Archeotekowie są ciekawi.

A ciekawość połączona z technologią sprzed upadku ludzkości może zniszczyć znacznie więcej niż jeden gang.

Neotekowie

Z korytarza dobiegł niski, narastający szum. Młodzik sięgnął po broń, ale stary ganger gestem nakazał mu spokój.

Przed wejściem do warsztatu przemknęła młoda wojowniczka Van Saar. Stała na wąskiej platformie unoszącej się nad podłogą. Grav-cutter przechylił się, ominął zwisające rury i zniknął w bocznym tunelu.

Chwilę później fala powietrza poruszyła wiszącymi kablami.

– Neotek – powiedział stary. – Młodzi Van Saar. Jeszcze zdrowi. Jeszcze przekonani, że są nieśmiertelni.

Neotekowie nie zostali dotąd tak poważnie wyniszczeni przez promieniowanie jak starsi członkowie Domu. Są szybcy, ambitni i lekkomyślni. Korzystają z grav-cutterów, aby przelatywać nad przeszkodami, zajmować wysokie stanowiska i atakować z kierunków niedostępnych dla zwykłych gangerów.

Dla młodych wojowników lot na takiej platformie jest sposobem udowodnienia odwagi. Dla przywódców stanowią ruchome oczy, zwiadowców i błyskawicznie przemieszczające się jednostki uderzeniowe.

– Mógłbym nauczyć się na tym latać – powiedział młodzik.

– Mógłbyś również nauczyć się spadać. To znacznie krótszy kurs.

Arachni-rigi

– Grav-cutter nie jest jednak najgorszą rzeczą, jaką mogą wysłać przeciwko tobie – kontynuował stary ganger. – Jeśli naprawdę ich rozgniewasz, przyjdzie człowiek, który postanowił zostać pająkiem.

Arachni-rig jest ciężkim egzoszkieletem bojowym wykorzystywanym przez najbardziej doświadczonych wojowników Van Saar. Otacza użytkownika metalowym szkieletem wyposażonym w mechaniczne kończyny, systemy celownicze i potężną broń.

Maszyna pozwala poruszać się po przemysłowych konstrukcjach, przenosić ciężkie wyposażenie i prowadzić ogień, który mógłby zatrzymać cały gang. Jej operator jest chroniony przez pancerz i wspomagany przez systemy reagujące szybciej niż zwykły człowiek.

– Jak z tym walczyć?

– Nie walczyć. Uciekać.

– A jeśli nie ma dokąd?

– Wtedy umrzeć tak, żeby nie uszkodzić maszyny. Van Saar bardziej się zdenerwują, jeśli porysujesz pancerz.

Tek-hunterzy i Hive Secundus

Van Saar wiedzą, że ich Dom nie może żyć w ten sposób wiecznie. Leki, kombinezony i cybernetyczne organy jedynie opóźniają nieuniknione. Dlatego szukają sposobu naprawienia STC.

Najbardziej zdesperowani są Tek-hunterzy.

Wyruszają do miejsc, których unikają nawet doświadczeni gangerzy. Przeszukują martwe faktorie, zapomniane poziomy oraz ruiny pamiętające czasy sprzed Imperium. Poszukują danych, części i technologii, które mogłyby zatrzymać promieniowanie.

Niektórzy zapuszczają się nawet do Hive Secundus – zniszczonego miasta-roju pełnego promieniowania, anomalii i zmutowanych Genokradów Malstrain.

– Dlaczego mieliby tam iść? – zapytał młodzik.

– Ponieważ Secundus było kiedyś skarbnicą wiedzy. Pod jego ruinami mogą nadal znajdować się kryształy danych zawierające rozwiązanie ich problemu.

– A jeśli niczego nie znajdą?

– Zginą.

– A jeśli znajdą?

Stary ganger przez chwilę obracał metalowy przedmiot w dłoni.

– Wtedy House Van Saar może przestać umierać. A klan posiadający najlepszą technologię na Necromundzie, który nie musi już płacić za nią własnym życiem, stanie się bardzo niebezpieczny.

Najlepsza broń w Podkopcu

Van Saar nie prowadzą walki tak jak pozostałe gangi. Nie polegają na przewadze liczebnej ani brutalnej sile. Zamiast tego wykorzystują celność, zasięg i technologiczną przewagę.

Ich lasguny są lepiej wykonane. Broń plazmowa działa stabilniej. Kombinezony wspomagają celowanie, monitorują otoczenie i przekazują wojownikom dane o przeciwniku.

Kiedy ganger Orlock oddaje dziesięć strzałów, aby zmusić wroga do ukrycia, Van Saar może potrzebować tylko jednego.

– Widziałeś tych ludzi na targowisku – powiedział stary. – Nie strzelali szybko. Strzelali dokładnie. Trafili broń, ramię i mechanizm drzwi. Zrobili dokładnie tyle, ile było konieczne.

– Oszczędzali amunicję?

– Nie. Pokazywali wszystkim, że mogli trafić w głowę.

Cena doskonałości

Metalowy przedmiot w dłoni starego gangera nagle zamigotał bladym, zielonym światłem.

Obaj znieruchomieli.

Na powierzchni urządzenia pojawiły się symbole. Nie przypominały liter ani cyfr używanych w Podkopcu. Układały się w precyzyjny wzór, jakby maszyna właśnie rozpoznała otoczenie.

Z korytarza dobiegł szum grav-cuttera.

Tym razem zatrzymał się przed wejściem.

Młoda wojowniczka Van Saar zeskoczyła z platformy. Jej karabin pozostawał opuszczony, lecz czerwony punkt celownika zatrzymał się dokładnie na piersi starego gangera.

– Przedmiot należy do House Van Saar – powiedziała.

Stary spojrzał na młodzika.

– Pamiętasz, co mówiłem o pięciu tysiącach kredytów?

– Tak.

– Pomyliłem się.

Powoli położył urządzenie na podłodze i przesunął je butem w stronę wojowniczki.

– Ile jest warte? – zapytał młodzik.

Neotek podniosła przedmiot. Przez moment przyglądała się symbolom wyświetlanym na jego powierzchni.

– Więcej niż wy.

Wskoczyła na grav-cutter i zniknęła w tunelu.

Młodzik odczekał, aż szum całkowicie ucichnie.

– Pozwoliłeś jej odejść.

– Tak.

– Mogliśmy zażądać zapłaty.

Stary ganger podniósł z podłogi fragment kaptura przepalony podczas strzelaniny na targowisku.

– Młody, jeśli człowiek Van Saar mówi, że jakaś rzecz jest warta więcej niż twoje życie, nie oznacza to, że zamierza ci za nią zapłacić. Oznacza to, że właśnie zastanawia się, którą z tych dwóch rzeczy łatwiej zabrać.

Ruszyli w stronę wyjścia.

– Zapamiętaj – powiedział stary. – Goliath pokaże ci swoją siłę. Delaque ukryje przed tobą swoje zamiary. Van Saar pozwoli ci zobaczyć wszystko: broń, pancerz, maszyny i doskonałość. Będzie chciał, żebyś patrzył.

– Dlaczego?

Stary ganger obejrzał się na niknące zielone światło grav-cuttera.

– Żebyś nie zauważył, że pod pancerzem wszyscy powoli umierają.

House Van Saar – styl gry i najważniejsze cechy

Van Saar nie muszą skradać się jak Delaque ani udowadniać swojej siły w brutalnej walce wręcz jak Goliath. Ich przewaga jest widoczna już w chwili, gdy zajmują pozycje i unoszą broń. Celowniki rozświetlają się zimnym blaskiem, systemy wspomagające analizują odległość, a starannie wybrany ganger naciska spust dokładnie wtedy, gdy prawdopodobieństwo trafienia staje się niemal pewnością. House Van Saar najlepiej czuje się w walce prowadzonej na dystans. Gang wykorzystuje zaawansowaną broń energetyczną, doskonałe systemy celownicze oraz technologiczne ulepszenia, do których większość mieszkańców Necromundy nigdy nie będzie miała dostępu. Jego wojownicy nie zasypują przeciwnika przypadkowym ogniem. Wolą kilka precyzyjnych strzałów oddanych z dobrze przygotowanych pozycji. Największym skarbem Domu jest starożytny Standard Template Construct – urządzenie pozwalające Van Saarom wytwarzać technologię znacznie przewyższającą możliwości pozostałych klanów. Źródło ich potęgi skrywa jednak śmiertelną tajemnicę. Uszkodzony konstrukt emituje promieniowanie, które powoli wyniszcza ludzi pracujących w jego pobliżu. Pod zaawansowanymi kombinezonami wielu gangerów nosi ciała osłabione chorobą, podtrzymywane przy życiu przez implanty, filtry i systemy medyczne. Ta sprzeczność określa charakter całego Domu: Van Saar są technologicznie doskonali, lecz płacą za tę doskonałość własnym zdrowiem. Na polu bitwy gang powinien wykorzystywać osłony, przewagę zasięgu oraz wzajemnie wspierające się pozycje. Każdy korytarz może stać się linią ostrzału, a każda otwarta przestrzeń – pułapką dla przeciwnika. Van Saar potrafią bardzo skutecznie powstrzymywać ruch wroga i zmuszać go do szukania bezpieczniejszej, często znacznie dłuższej drogi. Podstawowi wojownicy Domu mogą korzystać z uzbrojenia, które w innych gangach zostałoby powierzone wyłącznie najlepszym specjalistom. Broń laserowa, plazmowa i radiacyjna pozwala dopasować gang zarówno do eliminowania pojedynczych celów, jak i kontrolowania większych fragmentów pola bitwy. Dostęp do zaawansowanych celowników, pancerzy i cybernetycznych ulepszeń dodatkowo zwiększa skuteczność każdego modelu. Van Saar nie są jednak pozbawieni słabości. Zaawansowane wyposażenie jest kosztowne, dlatego gang może rozpoczynać kampanię z mniejszą liczbą wojowników. Utrata doświadczonego specjalisty jest szczególnie bolesna, ponieważ wraz z nim znika broń i technologia, w które zainwestowano znaczną część zasobów. Problemy pojawiają się również wtedy, gdy przeciwnik przedostanie się przez strefę ostrzału. Van Saar zazwyczaj nie chcą prowadzić chaotycznej walki na niewielkim dystansie. Szybkie gangi, wojownicy korzystający z infiltracji oraz przeciwnicy odporni na ostrzał mogą zmusić ich do opuszczenia przygotowanych pozycji. Dowódca Van Saar musi więc nie tylko celnie strzelać, ale także przewidywać, gdzie wróg znajdzie się w kolejnych turach. Najważniejsze cechy House Van Saar to:

  • bardzo wysoka skuteczność strzelecka,
  • dostęp do zaawansowanej broni energetycznej i technologicznego wyposażenia,
  • kontrolowanie pola bitwy za pomocą zasięgu oraz przygotowanych linii ostrzału,
  • możliwość rozwijania wojowników za pomocą implantów i ulepszeń,
  • niewielka liczebność wynikająca z wysokiego kosztu wyposażenia,
  • duża wartość każdego specjalisty i dotkliwe konsekwencje jego utraty,
  • mniejsza skuteczność po przełamaniu linii obrony i związaniu wojowników walką wręcz.

Van Saar potrafią wyglądać na polu bitwy jak doskonale działająca maszyna. Każdy model osłania następnego, każdy sektor znajduje się pod obserwacją, a przeciwnik szybko odkrywa, że nie istnieje bezpieczna droga naprzód. Wystarczy jednak jeden błąd w ustawieniu, aby precyzyjny mechanizm zaczął tracić kolejne elementy.

Dla jakiego gracza przeznaczony jest House Van Saar?

House Van Saar będzie znakomitym wyborem dla gracza, który ceni precyzję, kontrolę i technologiczne możliwości. To gang dla osób, które lubią dokładnie planować rozmieszczenie modeli, tworzyć nakładające się pola ostrzału oraz eliminować przeciwników, zanim zdołają oni wykorzystać własne atuty. Van Saar mogą szczególnie spodobać się graczom, którzy:

  • preferują walkę na średnim i dużym dystansie,
  • lubią broń laserową, plazmową i radiacyjną,
  • chcą rozwijać niewielką grupę doskonale wyposażonych specjalistów,
  • czerpią satysfakcję z dobrego ustawienia modeli i kontrolowania przejść,
  • wolą technologiczne ulepszenia od przewagi liczebnej,
  • interesują się cybernetyką, implantami i mroczną stroną postępu,
  • szukają gangu o wyrazistej, futurystycznej estetyce.

Nie jest to frakcja dla gracza, który chce bez namysłu ruszyć całą drużyną do przodu. Van Saar wymagają zachowania odpowiednich odległości oraz zabezpieczenia najważniejszych pozycji. Trzeba również zaakceptować, że każdy wojownik jest kosztowną inwestycją, a źle dobrane wyposażenie może ograniczyć możliwości całego gangu. Dla początkującego gracza House Van Saar może być przystępny ze względu na wysoką skuteczność strzelecką. Podstawowy plan działania jest czytelny: zająć korzystne pozycje, wzajemnie osłaniać gangerów i nie pozwolić przeciwnikowi zbliżyć się na niebezpieczny dystans. Pełne wykorzystanie potencjału Domu wymaga jednak doświadczenia, szczególnie podczas wyboru uzbrojenia i planowania rozwoju gangu w kampanii. Van Saar są również atrakcyjnym wyborem dla modelarzy. Gładkie pancerze, przewody, emitery energii i charakterystyczne hełmy tworzą połączenie estetyki science fiction z przemysłowym mrokiem Necromundy. Modele dobrze prezentują się w chłodnych kolorach, ale można je również pomalować w jasnych, kontrastowych barwach podkreślających status technologicznej elity. Szczególnie efektownie wyglądają świecące elementy broni, wizjery oraz źródła energii. Efekty światła pozwalają podkreślić zaawansowaną technologię Domu, a jednocześnie przypominają, że pod idealnie wykonanym pancerzem często kryje się ciało wyniszczone promieniowaniem.

Powiązane zestawy House Van Saar dostępne w Osnowie

Jeżeli chcesz rozpocząć własny gang technologicznych wojowników lub rozbudować istniejącą drużynę, zwróć uwagę na poniższe zestawy:

Necromunda: Van Saar Gang

Podstawowy zestaw pozwalający zbudować trzon gangu House Van Saar. Zawiera wojowników, którzy mogą korzystać z charakterystycznej broni energetycznej i zaawansowanego wyposażenia Domu. To najlepszy punkt wyjścia do rozpoczęcia kampanii.

Zobacz Necromunda: Van Saar Gang w sklepie Osnowa

Necromunda: Van Saar Weapons & Upgrades

Zestaw dodatkowych elementów pozwalający poszerzyć wybór uzbrojenia i lepiej dopasować wojowników do wybranej strategii. Dodatkowe części ułatwiają również nadanie modelom bardziej indywidualnego charakteru.

Zobacz Van Saar Weapons & Upgrades w sklepie Osnowa

Necromunda: Van Saar Archeoteks & Neoteks

Rozszerzenie przeznaczone dla graczy, którzy chcą wykorzystać bardziej wyspecjalizowanych członków Domu. Archeotekowie reprezentują technologicznych ekspertów Van Saar, natomiast Neotekowie wprowadzają do gangu większą mobilność i pozwalają skuteczniej reagować na zmieniającą się sytuację.

Zobacz Van Saar Archeoteks & Neoteks w sklepie Osnowa

Necromunda: Van Saar Arachni-rig

Arachni-rig pokazuje, jak daleko Van Saar potrafią posunąć się w łączeniu człowieka, maszyny i systemów bojowych. To niezwykle charakterystyczny model, który może stać się centralnym elementem kolekcji oraz poważnym zagrożeniem na polu bitwy.

Zobacz Van Saar Arachni-rig w sklepie Osnowa

Inne zestawy i akcesoria do gry Necromunda

Tereny, znaczniki, kości i dodatkowe akcesoria pozwalają rozbudować kampanię oraz stworzyć pole bitwy, na którym technologiczna przewaga Van Saar zostanie poddana prawdziwej próbie.

Zobacz produkty do Necromundy w sklepie Osnowa

Poznaj pozostałe Wielkie Domy Necromundy

Technologia daje Van Saar przewagę, ale w Podkopcu żaden sekret nie pozostaje bezpieczny na zawsze. Inne Wielkie Domy również przygotowują się do walki, a każdy z nich ma własny sposób na przejęcie kontroli nad ulicami Necromundy.

Van Saar wierzą, że każdy problem można rozwiązać za pomocą odpowiednio rozwiniętej technologii. Każdą chorobę można zatrzymać, każdą broń udoskonalić, a każdą słabość zastąpić doskonalszym elementem. Nie mówią jedynie, ile czasu im pozostało. W głębi ich kuźni starożytny konstrukt nadal pracuje. Wytwarza cuda, których zazdrości im cała Necromunda, i niewidzialną śmierć, przed którą nie chroni nawet najdoskonalszy pancerz.

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz